Plan był taki, że będę się uczyć geografii, a konkretnie nazw geograficznych wszelkich po angielsku. Ale jak to bywa z takimi planami, skończyło się na robieniu zdjęć. A że dzisiejsza pogoda nie pozwoliła na jakikolwiek sensowny strój (chyba, że za sensowny można uznać sweter, dżinsy, grube skarpety, kalosze, kurtkę i parasol), to zdjęcia są typowo pokojowe, odrobinę geograficzne i zdecydowanie bardzo biżuteryjne.
Zrobiłam małe porządki na biurku i znalazłam całkiem sporo kolczyków i dwa naszyjniki, mam wrażenie, że gdyby zrobić dokładny porządek okolic biurka, znalazłabym więcej skarbów.
I dla tych, którzy znają francuski na
tej stronie jest miła audycja i dziennik z podróży moich znajomych, którzy swego czasu przyjechali do Polski w poszukiwaniu swoich korzeni
The plan was quite simple: learn geography (or at least all the geographical names but in English). But as usually the plan didn't work out so I took some pictures of my jewellery that I found while cleaning my desk. I think that if I had cleaned more surfaces, I would have found more precious things ;)
Oh, and for those who speak French
here is a nice recording and journal from a trip of my friends who some time ago came to Poland searching for their family roots.





Kolczyki / Earrings - zwykły sklep / random shop & handmade
(do obejrzenia
tutaj i do kupienia
tutaj)
Tło / Background - kochana geografia / lovely geography
Ciao!