poniedziałek, 22 czerwca 2009

12. FEAR EATER



w końcu skończyłam sesję, czekam jeszcze na wyniki, pogody oczywiście brak, dzisiejszy wypad do miasta zakończył się mokrą grzywą, do tego prawie cały wekend spędziłam wkurzając się na wszystkich, bo musiałam pilnie szukać mieszkania, bo łaskawa pani właścicielka z dotychczasowego mnie wywaliła. dlatego miniony wekend uważam za najgorszy ostatnimi czasu. do tego czuję się oszukana przez wyprzedaże w carrym. znalazłam świetną koszulkę dla mojego faceta, patrzę na cenę 69,99, obniżka 50% więc do zapłaty 35zł. no to okej, biorę, czemu nie. przychodzę do domu, patrzę na metki i co się okazało? że na metce jest cena 49,99 a na niej naklejka 69,99 (którą w domu odkleiłam, żeby było widać zbrodnię). kurczę, ja rozumiem, że oni chcą zarobić itepe, ale takie coś to już chamstwo, chociaż mogli się postarać i zrobić nowe metki, a nie takie przeklejanie. następnym razem zwrócę uwagę i się będę wykłócać. bo albo 50% albo nie.

i've finally passed all the exams, well i still am waiting for some results but. the weather is obviously awful, today's shopping was a failure with wet hair and to ad an icing i've spent almost the whole weekend totally angry at everyone as i had to look for a flat and find it in less than a week (my lovely owner decided to throw me and my stuff away). that's why this weekend i find the most horrible ever! and they've made a fool of me in carry where i found a perfect t-shirt for my boyfriend, 50% off, the price was 69.99 so why not buy it? well only at home i found that the real price was covered and it was only 49.99. i hate when they do so! either it's 50% off or it's not!



5 komentarzy. Miłego dnia!:

agacior89 pisze...

Wiesz.. Wyobraź sobie, ze sprzedawcy dostają tylko te metki z cenami/przecenami, to co zostaje na fabrycznej metce jest święte i nie do zmiany. Wykłócanie się nic nie da, chyba, że w jakiś sposób wykłócać się będziesz wykłócać się z dyrekcją- ale tacy zazwyczaj mają inne sprawy na głowie niż słuchać protestów pojedynczych klientów.

Mekinking pisze...

z zasady nie staram się kłócić ze sprzedawcą bo wiem, że ona często tylko tam pracuje. problem polega na tym, że sklep ogłasza przecenę 50% ale nie od faktycznej tylko zawyżonej ceny i do tego klient może się o tym przekonać odklejając fałszywą cenę. takie kłamanie w żywe oczy trochę.

Anonimowy pisze...

ja bym ja oddala

Szafa Madziary pisze...

podbijają ceny żeby potem robić pseudo-promocje:(

Anonimowy pisze...

hehe ja ten t-shirt kupiłem za 27,90 czyli mnie tak bardzo nie oszukali :)
Pozdrawiam

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jeśli podzielisz się swoją opinią, pamiętaj jednak, żeby się podpisać, będę wtedy mogła odpowiedzieć.

I would really enjoy it if you share your opinion, just remember to sign it, so I could reply